Navigare necesse est

Jednym z pierwszych odkryć jakiego dokonałem po wskoczeniu na siodło mojej czarnej bestii było to, że ni cholery nie mam jak skorzystać z nawigacji :). Nic to, pomyślałem, mam przecież telefon w kieszeni, mogę w każdej chwili sprawdzić trasę na google maps… ale…

No właśnie, ale…

Ale okazało się, że zatrzymywanie się za każdym razem gdy chcę sprawdzić kierunek jazdy jest dość uciążliwe. Po pierwsze, nie zawsze jest gdzie się zatrzymać, a po drugie wiąże się to z całym procesem zdejmowania rękawic, lokalizowania w której z ukrytych kieszeni mam telefon (zgodnie z prawami murphy’ego, zawsze szukam nie w tej co trzeba) a co za tym idzie koniecznością zejścia z moto itd. Masakra… Swoją drogą, stwierdziłem, że przyzwyczajenie do używania nawigacji w samochodzie kompletnie odmóżdża (przynajmniej mnie) i osłabia zdolność orientacji w terenie. Po kilku wycieczkach, gdy okazało się, że z braku nawigacji jeżdżę w zasadzie po tych samych, znanych mi trasach, doszedłem do wniosku, że czas to zmienić :).

[APLAUZ]

Pierwszy pomysł jaki wpadł mi do głowy to zakup uchwytu do telefonu, tak żebym mógł wygodnie zamontować go na kierownicy i mieć pod ręką nie tylko mapy ale też całe bogactwo aplikacji w rodzaju endomodo czy runtastic … oczywiście w wersji na moto … i kupiłem taki oto zestaw, dedykowany do iphone 5s

 

uchwyt do telefonu

 

Zakupiony w 4ride.pl (swoją drogą polecam ten sklep i salon w Warszawie na Prymasa 1000lecia). Obudowa solidna i szczelna (chociaż do basenu z nią bym nie wchodził), co ważne, wszystkie przyciski i złącza są dostępne a i ekran działa przez folię zabezpieczającą…

Ale niestety nie przewidziałem, że przez moje wypaśne rękawice vanucci ni diabła nie będę w stanie operować na ekranie dotykowym 😦 Inna sprawa, że nie wyobrażam sobie precyzji używania palca w rękawicy na iPhone – no nic, przecież nie będę manipulować na tele w czasie jazdy – w samochodzie jest to niewskazane, a co dopiero na moto…

W sumie zadowolony, po zamontowaniu uchwytu na kierownicy (zastanawiałem się, czy to już tuning czy też nie … ale chyba jednak nie 🙂 ), wepchnąłem telefon do obudowy i … usiadłem do komputera w celu znalezienia najlepszej z możliwych aplikacji na moto…

Kolejne rozczarowanie… próba wyszukiwania w rodzaju „best mobile app for moto riders” albo „top10 apps for motocycles” skutkowała przeglądem aplikacji w rodzaju, route planner, weather forecast, stunts for you czy nawet w ekstremalnym przypadku GTA4 na iPhone :)…

Pośród tego chłamu kilka pozycji zwróciło jednak moją uwagę.

1. iBike moto – pierwsza myśl była następująca: oto aplikacja której szukałem… niestety okazało się, ze działa wyłącznie z obudową iBike (dostępną np tutaj)… Kto wie, może i warto, zwłaszcza że apka oferuje możliwość dokładnego opisu motocykla, pełne opomiarowanie jazdy – kompletny komputer pokładowy

ibike moto

2. EatSleepRide – pomysł na social networking w świecie motocykli za 0.99 euro… chociaż z drugiej strony duży przerost formy nad treścią, ale przynajmniej działa. Pytanie jak duża jest społeczność w Polsce, bo umawianie się na wspólne wypady z bikerami z UK trochę mija się z celem :). Jest route tracking, zapamiętywanie tras, wyszukiwanie ciekawych tras w pobliżu, ale brak standardowej funkcjonalności komputera pokładowego. Ma natomiast interesującą, choć mam nadzieję, że rzadko przydatną funkcję crashlight (w wersji premium – dodatkowo płatnej) – apka sama wykrywa kolizję i w ciągu kilkunastu sekund uruchamia połączenie alarmowe. – tak czy siak ląduje do testów… obaczy się 🙂

3. Pirelli Diablo Super Biker – darmowa apka dla maniaków wyścigów, torów etc. Zero wizualizacji, uruchamiamy program, chowamy telefon do kieszeni i lecimy… idealna jeśli pomykasz 200km/h po torze i chcesz pochwalić się na facebook swoimi osiągami. Co ciekawe aplikacja mierzy też przechyły – co zapewne może być przydatne dla tych, którzy doskonalą się w sztuce tarcia kolanem po asfalcie… – sprawdzę jak to u mnie wygląda, ale raczej w nawigowaniu apka nie pomoże 🙂 …

Diablo

Rozczarowany, wstałem od kompa, ubrałem wdzianko (wspominaną przy okazji wpisu o upałach Modekę Breeze) i wsiadłem na moto. Doczepiłem telefon w pancernej obudowie i … uruchomiłem aplikację Runtastic (której używam zwykle na rowerze). Po uruchomieniu apki, musiałem wybrać jedną z trzech opcji: Jazda na rowerze, Jazda górska, Kolarstwo … biorąc pod uwagę osiągi mojej małej Hani, zdecydowałem się na wybór opcji Kolarstwo :). I w drogę!

Po prawie godzinnej przejażdżce, zatrzymałem się pod domem i zerknąłem na telefon… i mam dokładnie co chciałem :):

runtastic

 

śr prędkość, Vmax , wzniesienia, spadki, kalorie….

KALORIE????

Tak, … wg. apki spaliłem 1732 kcal 🙂 gdybyż to była prawda …

 

ps. Moto jak każda męska zabawka to niekończąca się spirala wydatków… okazuje się, że bez zasilania nie da rady, bateria wydrenowana prawie do zera … zatem czas na gniazdo zapalniczki 🙂

[edit]

ps2. Tak przy okazji wspomnianej Modeki Breeze – jeździłem wczoraj, przy około 22 st. … zmarzłem 🙂 skórzana Richia byłaby lepszym wyborem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s