2 embarassing 2 be true

Opowiem Wam o przygodzie jaka spotkała mnie wczoraj… uprzedzając pytania – nic się nie stało… żadnego close call albo innej nieprzyjemnej niespodzianki motocyklowej, wszystko zdarzyło się podczas postoju i nie, nie była to parkingówka… było nawet śmiesznie, boki można było zrywać 🙂 … ze mnie … 🙂 no ale ad rem…

barany1

(btw. kto zgadnie dlaczego ten obrazek tu się znalazł wygrywa wycieczkę nad morze japońskie :))) )

Dzień jak codzień… chociaż nie, bo pojechałem do pracy na motocyklu… TAK TO BYŁ TEN DZIEŃ !!!

feelin’ excited 🙂

7-This-is-my-excited-face-410x285

Swoją drogą, tych dni będzie teraz więcej albowiem skończyła się szkoła!!!! I nie trzeba rozwozić domowych potworów do ich dziennego miejsca odosobnienia 🙂

Yyyyeeee…. co to ja miałem napisać … ok – zatem skoro pojechałem do pracy na moto, to i wracałem na moto do domu…

tumblr_inline_o4gmrci4f81ra942q_500

I wracam sobie, aż tu nagle czuję przyjemne wibracje w kieszeni… esemes. Wzdychając ciężko i tym samym zwiększając zaparowanie blendy w zamkniętym kasku (tak – mam pinlock ale na szybie – blenda paruje jak jasny gwint!) szukam dogodnego miejsca do zaparkowania mojej maszyny… jak znam życie to mój Menadżer Domowego Ogniska wysłał SMS z wytycznymi odnośnie sposobu na odciążenie konta bankowego z paru złotych… czyli ZAKUPY … z jednej strony to fajnie, bo będzie okazja żeby w poszukiwaniu właściwego sklepu pobłądzić po okolicy jakąś godzinkę albo dwie … ale z drugiej strony to ja serdecznie nienawidzę robienia zakupów… zwłaszcza jak jestem w motocyklowym wdzianku i poruszam się zlany potem w 30sto stopniowym upale.

O dziwo rozkazy nie dotyczyły zakupów ale odebrania paczki z paczkomatu… dzwonię do najlepszej z żon i dopytuję się o szczegóły…

– … kochanie, ale to nie będzie jakaś specjalnie duża paczka .. – pytam bo mam zaledwie tailbag i małą sakwę z boku

– oczywiście, to tylko 3 małe rzeczy ze sklepu z bielizną – odpowiada zleceniodawczyni misji

Hmmm – sklep z bielizną… mam nadzieję, że uda mi się szybko i niepostrzeżenie zapakować niewielką dyskretną paczuszkę do torby i zwiać w 10 sekund…

127747748

Podjeżdżam do Kauflandu w Piasecznie, zajeżdżam jak to panisko pod sam paczkomat. W okolicy kręcą się zaaferowani ludzie zmierzając do lub ze sklepu oraz gromadka meneli polujących na „kierowników” co im odpalą wózek do odstawienia albo parę złotych na autobus do Góry Kalwarii (bo bilet podarł się, a nie mają na nowy). Normalny o tej porze dnia widok pod sklepem…

Złażę z motocykla, żar leje się z nieba, a na plecach czuję ciurkający pot… trzeba to szybko załatwić i zmywać się stąd – pomyślałem.

Znudzone menele, zapewne zaintrygowane rykiem z mojego arrow’a, zaczęły krążyć w mojej okolicy, powoli zacieśniając pierścień… Charkające i chrypiące towarzystwo coś tam między sobą szwargotało, od czasu do czasu rzucając w moim kierunku teksty w rodzaju „piękny motocykl”, „miałem kiedyś taki”, „pewnie ma ze 200 koni” itd… nie prostowałem, nie wchodziłem w interakcję ale czułem narastające przeczucie, że coś się wydarzy. Zestawienie tych meneli, mojej yamahy, mnie w pełnym stroju i czekającej mnie krótkiej i prostej misji budziło coraz większe podejrzenie, że coś musi się wydarzyć… coś nadchodzi…

resized_winter-is-coming-meme-generator-brace-yourselves-something-is-coming-7fd7a1

Spojrzałem na paczkomat. Paczkomat jak to paczkomat. Żółty. Pocieszająco wyglądały reklamy, że można dyskretnie i w intymnej atmosferze, ukryty przed niepowołanymi oczami odebrać paczkę z krasnalem ogrodowym… w 17 sekund…

paczkomat

Podszedłem do ekranu na środku paczkomatu. Szybkie zlustrowanie drzwiczek kryjących paczki upewniło mnie, że moja wyłoni się z raczej prawej strony. Z lewej były takie wielkie drzwiczki na jakieś ogromne pakunki, które absolutnie mnie nie dotyczyły…

Wstukałem numer telefonu i kod. Pasek postępu powoli przesuwał się w prawo (takoż mój wzrok), napięcie rosło. Nerwowo przebiegałem wzrokiem, które drzwiczki, z tych małych otworzą się i pozwolą na szybkie porwanie paczuszki, skok na moto i odjazd z rykiem silnika, który to ryk spowoduje, że większość meneli straci orientację w czasoprzestrzeni na jakiś tydzień czy dwa.

<KLIK>

Usłyszałem dźwięk uchylających się drzwiczek, ale cała prawa strona paczkomatu pozostawała w nienaruszonym stanie. Pełen najgorszych obaw skierowałem swój wzrok w lewo. Menele też jakby ucichły poruszone grozą sytuacji…

Otworzyły się największe z drzwiczek (w zasadzie to był taki portal) z lewej strony tego cholernego paczkomatu. Podszedłem bliżej i uchyliłem je nogą… w środku była paczka gigant, która swobodnie mogłaby pomieścić moją szafkę nocną, albo młodszego syna (gdyby usiadł w niej)… wyciągnąłem to monstrum ze schowka i postawiłem obok motocykla.

Menele w skupieniu i z szacunkiem wyciągnęli w moim kierunku szyje… prawie słyszałem ich nieme pytanie

– No i jak kierowniku tera zabierzesz to na maszinę, jak po dychu kopsniesz to zeniesiemy to do domu kierownika

Zdjąłem kask, rozpiąłem kurtkę… ewidentnie nie da rady zrobić tego szybko. Potrząsnąłem paczką. Była lekka, a w środku coś latało. Wpadłem na pomysł! Rozpruję to draństwo, wyciągnę paczuszki, upchnę do torby i w nogi…

HomerSimpson18

Jak pomyślałem, tak zrobiłem… ku mojemu przerażeniu w środku zobaczyłem osiem, tak OSIEM, ACHT, OTTO, EIGHT, HUIT (ta francuska wersja najbardziej mi pasuje 🙂 ) cholernych paczek, a każda była wielkości cegły…

Menele stały i patrzyły…

Nie było rady… musiałem zacząć rozpakowywać każdą z paczek, wyciągać piękne koronki i upychać do torby…

tramp5

Menele pękły…

– eeee kierowniku, się na bal szykujemy czy jak?

– może przymierzysz, może nie pasowuje i zwrucić trzeba?   (tak, wiem piszę się „zwrócić” ale ten menel powiedział to w taki sposób, że wręcz usłyszałem U otwarte)

I takie tam heheszki … zdecydowałem, że czas się szybko ewakuować

2250509_o

W milczeniu upakowałem towar, złożyłem wszystkie pudełeczka, wsiadłem na motocykl i odjechałem… jeszcze gdy opuszczałem parking, dochodził mnie odgłos imprezy jaką niewątpliwie zafundowałem menelom. W sumie to podarowałem im trochę radości w ich smutnym życiu…

il_fullxfull.527055596_5yfu

Lewa!

RAG

Jedna uwaga do wpisu “2 embarassing 2 be true

  1. Czy Agnieszka widziala ten biustonosz ? a inne zakupy też takie egzotyczne?? i jeszcze jedno pytanie czy wydasz to opowiadanie bo masz talent . Bardzo mi się podobalo 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s